środa, 5 kwietnia 2017

147.Takie filmy są potrzebne. "Pokot" Agnieszki Holland

     Cudów się po tym filmie nie spodziewałam. Nie wiem, jak Wy, ale ja obejrzałam kilka filmów Agnieszki Holland i, podobnie jak późniejsze filmy Wajdy, nie powalały mnie na kolana. Dużo reklamy, celebryckich zachwytów i ostatecznie nic specjalnego.
     Czy na "Pokot" zareagowałam podobnie? Na szczęście nie. Tym razem obejrzałam naprawdę dobry film, który pomimo kilku niedociągnięć, z przekonaniem mogę Wam polecić.
Reżyseria: Agnieszka Holland
Scenariusz: Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland
Gatunek: dramat, kryminał
Produkcja: Czechy, Niemcy, Polska, Szwecja
Premiera: 12.luty 2017 (świat), 24.luty 2017 (Polska)
Moja ocena: 5/6

     Bałam się ten film zobaczyć. Kocham zwierzęta i nie jestem w stanie patrzeć ani nawet słyszeć o ich cierpieniu- stąd moje obawy i wahania. Co mnie ostatecznie "popchnęło" do kina? Oczywiście książka. "Pokot" jest na podstawie widocznej powyżej książki Olgi Tokarczuk, którą dawno temu przeczytałam i bez wahania uznałam za kolejną ulubioną. Porusza trudną tematykę znęcania się i bezsensownego wybijania zwierząt i naprawdę mocno zapada w pamięć. Stąd też moja świadomość przed pójściem do kina, że film do łatwych należał nie będzie. Na szczęście mogę uspokoić równie wrażliwych jak ja, bo produkcja Agnieszki Holland rzeczywiście dotyka przykrych spraw, ale nie robi tego w sposób drastyczny i przerażający.
     Film od pierwszych scen wprowadza nas w specyficzny, błogi nastrój. Wszystko dzięki otaczającej główną bohaterkę pięknej przyrodzie. "Pokot" kręcono w Kotlinie Kłodzkiej, więc o brzydkich widokach nie mogło być mowy. Zareagowałam oczywiście sentymentalnie, bo w ostatnie wakacje byłam w tych okolicach i potwierdzam, że rzeczywiście są wyjątkowo urokliwe. 
     Główną bohaterką jest starsza kobieta, z małej drewnianej chatki na wzgórzu, która kocha przyrodę, docenia nawet najmniejsze stworzenia i walczy z miejscowymi myśliwymi. Akcja poważnie się zawiązuje w momencie zaginięcia psów Pani Duszejko (rewelacyjne nazwisko!) i uruchamia ciąg wielu intrygujących wydarzeń. Oczywiście nie zdradzę Wam, jak film się kończy, ale mogę Was zapewnić, że rozwiązanie całej sprawy okaże się z pewnością zaskakujące.
     Jak na prawdziwą Agnieszkę Holland przystało, w "Pokocie" mamy do czynienia z plejadą gwiazd. Odtwórczynię głównej roli zobaczyłam na dużym ekranie po raz pierwszy, ale za to w towarzystwie samych znanych i lubianych. Groźny i wściekły Borys Szyc, bezlitosny Andrzej Grabowski, mądry Tomasz Kot oraz urzekający Wiktor Zborowski. Wszystkie te cechy na szczęście tyczą się tylko odgrywanych przez nich postaci.
      Ku mojej uciesze, w "Pokocie" pojawiły się również dość młode i dla mnie zdecydowanie nowe twarze. Jakub Gierszał i Patrycja Volny wyglądają na dużym ekranie wręcz.. przepięknie. Zresztą, jak widzicie na poniższych zdjęciach, nie tylko tam.
     Takie filmy są potrzebne- to mój najważniejszy wniosek tyczący się tej produkcji. "Pokot" jest bardzo aktualny. I nie mam na myśli tylko myśliwych. Osoby starsze są oczywiście bardziej w tych tematach uświadomione, natomiast młodzież- ta młodsza i starsza, jest często zbyt mocno zapatrzona w swoje telefony, by chcieć ważnym problemem się zainteresować i z nim walczyć. Ale oczywiście nie mam zamiaru wrzucać ich wszystkich do jednego worka. Jestem nauczycielem i już dawno się nauczyłam, że w naszym kraju są również dobre i kreatywne dzieciaki. Serio!
     Powyższa scena poruszyła mnie chyba najbardziej. Pani Duszejko przytula i płacze przy konającym długo dziku z przestrzelonymi płucami..
     O poważnym minusie filmu zapomniałam wspomnieć. Idyllicznym i przesłodzonym zakończeniu. Ale wiecie co? Nie zniechęcajcie się, bo to tylko zakończenie.

4 komentarze:

  1. Nie oglądałam jeszcze tego filmu, ale z pewnością kiedyś to nadrobię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Nie czytałam książki, chociaż Tokarczuk bardzo cenię. Kiedy zapoznam się z literackim pierwowzorem, z pewnością obejrzę filmową adaptację:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest zdecydowanie właściwa kolejność :-)

      Usuń