niedziela, 19 listopada 2017

156.Cud zdecydowanie lepszy od prezentu

     Nie znoszę romansów. Wszystkie, z jakimi miałam styczność (no może prawie wszystkie) były płytkie, banalne, przewidywalne i fatalne stylistycznie. Z lukami w fabule i niedopracowanymi wątkami. Mające zaskakiwać, jednak ostatecznie co najwyżej rozczarowywały.
     A jeszcze bardziej od romansów nie znoszę określania ich jako "literatura kobieca" (i teraz po raz "enty" wypowiem się na temat tego, co mnie najbardziej drażni..). Nie uważam się za kobietę, która "kocha" tak tandetną i intelektualnie deficytową literaturę. I tu od razu z góry przepraszam cały gatunek damski, który tego typu książki czytuje. Nie krytykuję Was ani trochę. Co więcej- uwielbiam Was tak samo, jak wszystkich pozostałych książkoholików. A dlaczego? Bo CZYTACIE. Moja opinia na temat kiepskich romansów literackich jest stuprocentowo subiektywna i tak proszę ją traktować.
     Na dobrą literaturę miłosną na szczęście (!) również trafiałam (niestety bardzo rzadko). Janusz Leon Wiśniewski- według mnie mistrz tego gatunku. Jego książki są tak piękne, dopracowane i subtelne..że każdą z osobna czytałam niemalże na bezdechu. Wciąż do kilku z nich nie dotarłam, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda mi się te braki nadrobić.
    Póki co, będąc wciąż w temacie romansideł, chciałabym Wam polecić poniższą książkę Magdaleny Witkiewicz.

niedziela, 7 maja 2017

155. Morderstwo, Sandomierz i po raz drugi Teodor Szacki

     Były dobre słowa, pochwały a nawet zachwyty. Czas najwyższy (a szkoda) na krytykę. Niewielką na szczęście zwłaszcza, że wciąż dobitnych plusów w drugiej części trylogii Miłoszewskiego nie brakuje.

sobota, 6 maja 2017

154. Prawdziwy prokurator z prawdziwymi problemami

     Prokurator Teodor Szacki- wysoki, szczupły, w nienagannie skrojonym garniturze. Spodziewacie się, że w trylogii Miłoszewskiego natkniecie się na drugiego Bonda? To w takim razie omijajcie pierwszą i kolejne części szerokim łukiem. Bo nikt nie jest tak wybitnie niedoskonały i prawdziwy, jak chyba już najsłynniejszy literacki prokurator w Polsce.

wtorek, 2 maja 2017

153. Ponowne spotkanie z Salander i Blomkvistem

     Pierwsza opinia, jaką usłyszałam o tej książce to taka, że David Lagercrantz pisze diametralnie różnie od Stiega Larssona. Trylogię "Millenium" czytałam bardzo dawno temu i może dlatego nie potrafię ocenić, czy rzeczywiście tak jest. A może po prostu nie wyczułam większej różnicy? Nie wiem i gdybać nie będę, ale za to napiszę Wam krótko o innych wnioskach.

sobota, 15 kwietnia 2017

152. "Grunt pod nogami" polskiego onkocelebryty

     Nazywał siebie onkocelebrytą. I chyba za ten dystans i bystrość był najbardziej lubiany. Czytając kolejny wywiad, jeszcze bardziej żałowałam, że już go między nami nie ma. Na szczęście pozostawił po sobie wiele cennych słów i refleksji.

piątek, 14 kwietnia 2017

151. "Życie na pełnej petardzie" czyli wywiad z najsłynniejszym duchownym w Polsce

     Wszystko się chyba zaczęło od tej właśnie książki. Wywiady, sympatia i spora popularność. Ksiądz Jan Kaczkowski był niesamowicie mądrym i jednocześnie bardzo otwartym i sympatycznym duchownym. Niemożliwe? Dla niego- z Bogiem i wiarą- nie było rzeczy niemożliwych.

czwartek, 13 kwietnia 2017

150. "Każdy powinien godnie przeżyć własną śmierć"- moje pierwsze spotkanie z księdzem Janem Kaczkowskim

     Na księdza Kaczkowskiego natknęłam się po raz pierwszy podczas telewizyjnego wywiadu. Dziś jestem już po przeczytaniu kilku jego książek i żałuję ogromnie, że w przyszłości już żadnej kolejnej się nie doczekam.

niedziela, 9 kwietnia 2017

149. Dziennik Anny Frank

     Dziś opowiem Wam o jednej z najważniejszych książek XX wieku. Napisała ją trzynastoletnia dziewczynka, którą tylko z racji wieku można nazwać niewinną istotą. Bo tak naprawdę była nad wyraz dojrzała, mądra i spostrzegawcza. Do tego stopnia, że do dziś niejednego czytelnika wprawia w zdumienie.

sobota, 8 kwietnia 2017

148.Prawdziwa historia żołnierza pacyfisty w filmie "Przełęcz ocalonych"

     Filmów Mela Gibsona się obawiam, ale to nie znaczy, że ich nie oglądam. Są drastyczne i momentami przerażające, ale właśnie dlatego prawdziwe i z wielu innych powodów dobre.
Reżyseria: Mel Gibson
Scenariusz: Robert Schenkkan, Andrew Knight
Gatunek: biograficzny, dramat, wojenny
Produkcja: Australia, USA
Premiera: 3.listopada 2016 (świat), 4.listopada 2016 (Polska)
Nagrody: 2 Oscary- za najlepszy montaż i najlepszy dźwięk oraz wiele innych nagród
Moja ocena: 6/6

środa, 5 kwietnia 2017

147.Takie filmy są potrzebne. "Pokot" Agnieszki Holland

     Cudów się po tym filmie nie spodziewałam. Nie wiem, jak Wy, ale ja obejrzałam kilka filmów Agnieszki Holland i, podobnie jak późniejsze filmy Wajdy, nie powalały mnie na kolana. Dużo reklamy, celebryckich zachwytów i ostatecznie nic specjalnego.
     Czy na "Pokot" zareagowałam podobnie? Na szczęście nie. Tym razem obejrzałam naprawdę dobry film, który pomimo kilku niedociągnięć, z przekonaniem mogę Wam polecić.
Reżyseria: Agnieszka Holland
Scenariusz: Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland
Gatunek: dramat, kryminał
Produkcja: Czechy, Niemcy, Polska, Szwecja
Premiera: 12.luty 2017 (świat), 24.luty 2017 (Polska)
Moja ocena: 5/6

poniedziałek, 27 lutego 2017

146. Bohaterska Eskadra Kościuszkowska w książce Arkadego Fiedlera

    I nareszcie, po ciągłym odkładaniu, zwlekaniu, ale mimo to wypatrywaniu udało mi się przeczytać osławioną książkę Arkadego Fiedlera i dowiedzieć więcej o dzielnych pilotach z dywizjonu 303 im.Tadeusza Kościuszki.

niedziela, 26 lutego 2017

145. Rola życia Magdaleny Boczarskiej

     Po przymusowej chorobowej przerwie czas najwyższy na intensywne nadrabianie blogowych zaległości- zgodnie zresztą z moim tegorocznym "noworocznym" postanowieniem.
     Tym razem przejdę od razu do sedna pisząc o Sztuce kochania jako o bardzo dobrym filmie, który po prostu musicie zobaczyć!
Reżyseria: Maria Sadowska
Scenariusz: Krzysztof Rak
Gatunek: biograficzny, dramat
Produkcja: Polska
Premiera: 27.stycznia 2017 (Polska i świat)
Moja ocena: 6/6

środa, 8 lutego 2017

144. Pierwsze tegoroczne wydanie specjalne English Matters

     Prezentując pierwsze tegoroczne numery English Matters nie mogę nie napisać o wydaniu specjalnym- tym razem o tematyce skupiającej się maksymalnie na języku.

poniedziałek, 6 lutego 2017

143. Big Ben i nie tylko w nowym numerze English Matters

     Dawno nie pisałam nic o moim ulubionym English Matters. Czas nadrobić zaległości. Poniżej kolejny numer tego dwumiesięcznika: 62; styczeń/luty 2017.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

142. "Powidoki" Andrzeja Wajdy

     Współcześni młodzi ludzie nie są już w stanie pojąć PRL-u. W erze komórek, tabletów, facebook'a, instagrama, snapchata i nie wiadomo czego jeszcze brakuje im otwartości i wyczucia, by sobie móc choć wyobrazić tamte czasy. Hymn PZPR-u? Pochód pierwszomajowy z flagami i papierowymi gołębiami? Wyższość klasy robotniczej i chłopskiej? Socrealizm? To przecież dla nich totalna fantastyka. Wiedzą i rozumieją tylko Ci, którzy to przeżyli i Ci, którym często o tym opowiadano.
Reżyseria: Andrzej Wajda
Scenariusz: Andrzej Mularczyk
Gatunek: biograficzny, dramat
Produkcja: Polska
Premiera: 13.stycznia 2017 (Polska), 10.września 2016 (świat)
Moja ocena: 5.5/6

poniedziałek, 23 stycznia 2017

141. "Obfite piersi, pełne biodra" czyli kolejne noblowskie rozczarowanie

     I po co mi to było? Noblistów przeczytałam już wielu i niestety w większości przypadków mosiężnie skrytykowałam. Bo nudni, przeciągani, wymuszeni i dziwaczni. Ani to ciekawa literatura, ani porywająca. Rzesze wielbicieli oczywiście posiada, ale widocznie jestem za głupia na to, by do nich należeć.

wtorek, 17 stycznia 2017

140. Ujmująca "Krawcowa z Dachau"

     Nie lubię ckliwych książek. Słodko opowiedzianych historii, mdlących z powodu przesłodzenia i przesytu uczuciami i namiętnościami. A już naprawdę nie znoszę (!), gdy na dodatek tego typu literatura określana jest jako kobieca. Mimo iż preferuję zdecydowanie ambitniejsze tytuły- inteligentne i wsysające mnie swą nieszablonowością, wrzucana jestem do jednego worka z osobami, których pociągają romansidła i płytkie, mało wiarygodne sagi. Tego typu szufladkowanie drażni mnie a nawet obraża. Jednak to, na szczęście, w przypadku poniższego tytułu tylko i wyłącznie dygresja.

139. Im dalej- tym lepiej, czyli ostatnia (podobno) część przygód komisarza Forsta

     Szukam odpowiedniej metafory/ powiedzenia, które by pasowało do moich ogólnych wrażeń a propos trylogii z komisarzem Forstem. Przy kilkuodcinkowej historii najczęściej epizod pierwszy jest najlepszy, a pozostałe niestety już mniej porywające. U Remigiusza Mroza jest całkiem (ku uciesze kolejnego czytelnika) na odwrót. "Trawers", jako część trzecia, jest chyba z nich wszystkich najlepszą.