poniedziałek, 24 października 2016

130. Pierwsze spotkanie z literaturą Remigiusza Mroza

     Dotarłam, zdobyłam i wreszcie doświadczyłam- chciałoby się powiedzieć o moim pierwszym, tak długo odwlekanym spotkaniu z kryminałami Remigiusza Mroza.
     "Ekspozycja" rozpoczyna trylogię przygód komisarza Wiktora Forsta. Z tą barwną i kontrowersyjną postacią spotykamy się po raz pierwszy przy okazji makabrycznego mordu na Giewoncie, od którego ciąg licznych i nie zawsze dopracowanych zdarzeń się zaczyna. Początek intrygujący prawda? Dalej, wbrew pozorom, było niemniej ciekawie.
     Może zacznę od plusów, które zdecydowanie przeważają.
     Pamiętam, że pierwsze, co mnie w tej książce zaintrygowało- jeszcze zanim zaczęłam ją czytać, było zawiązanie akcji w polskiej miejscowości. Próbowałam sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek miałam okazję czytać kryminał z polskimi realiami w tle i, jak się pewnie domyślacie, chyba nigdy mi się to nie zdarzyło. Sympatyczne to i intrygujące zarazem- w każdym z trzech tomów.
     Drugi, bardzo duży plus to główna postać. Upartego, z leksza nieokrzesanego i chodzącego własnymi ścieżkami komisarza po prostu nie da się nie lubić! Tak samo jak dialogów z jego postacią w roli głównej. Wiele razy się uśmiałam i też zachwyciłam- elokwencją i umiejętnością tworzenia ciętych ripost przez pisarza.
     Dużym plusem było także zakończenie, którego oczywiście nie będę Wam streszczać. Wystarczy, że napiszę, że po przeczytaniu zaledwie ostatniego akapitu miałam rozdziawioną buzię przez co najmniej 3 minuty. Uwielbiam, gdy autor potrafi mnie zaskoczyć. Zwłaszcza, że coraz rzadziej takich pisarzy spotykam.. Remigiuszowi Mrozowi udało się to perfekcyjnie!
     Do ostatnich, najbardziej znaczących plusów zaliczyłabym lekkość i wartkość akcji. "Ekspozycję" czyta się bardzo szybko- a to zdecydowanie zaleta. Bo wolno czytam te książki, które mnie nudzą i męczą. 
     Minus będzie tylko jeden. Zbyt duży natłok informacji, miejsc akcji, wielości przygód- nie zawsze dopracowanych lub też wyjaśnionych do końca a czasem nawet dość absurdalnych. Odnosiłam momentami wrażenie, że Mróz chciał w tej książce zawrzeć zbyt wiele i zdarzyło mu się w związku z tym trochę pogubić. Dużo nie zawsze znaczy dobrze- i to się akurat tyczy nie tylko literatury.
     I to tyle jeśli chodzi o minusy. Ostateczna więc suma całkiem niezła prawda? Do tego stopnia, że do kolejnych części sięgnęłam z miłą chęcią i nie mam zamiaru poprzestać w przyszłości tylko na nich.

18 komentarzy:

  1. No właśnie, mnie też się nie zdarzyło dotąd czytać kryminału z polskimi realiami w tle, niestety :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie na początek jeden z kryminałów Remigiusza Mroza ;-)

      Usuń
  2. Teraz to już chyba tylko ja zostanę ostatnią osobą, która nie czytała jeszcze książek tego pana. Może kiedyś spróbuję, tyle plusów zwiastuje naprawdę dobrą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plusów jest sporo, więc zachęcam! Ja również swego czasu myślałam, że jestem ostatnią osobą, która Mroza nie czytała, ale jak widzę po komentarzach- myliłam się, więc Ty również nie powinnaś być w tej kwestii pesymistką ;-)

      Usuń
    2. Klaudyno, ja również nie czytałam :) Ale w planach jest. Zachęcam mnie taka wyrazista postać Forsta, ta umiejętność zaskakiwania i lekki styl.

      Usuń
    3. Ja również nie czytałam nic tego pana, ale zamierzam to nadrobić przy najbliższej okazji :) Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Nadrabiajcie dziewczyny, nadrabiajcie i koniecznie pochwalcie się swoimi wrażeniami! :-)

      Usuń
    5. W tym roku chyba już nic z tego, ale w przyszłym może wreszcie się na jakąś książkę autora skuszę :)

      Usuń
  3. Ach ten Mróz, już chodzi za mną od długiego czasu, ale wciąż jest coś innego do przeczytania... w końcu muszę się za niego zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie w końcu czas i na kryminały Mroza. Ja również sporo czasu odwlekałam a tu proszę- już jestem po przeczytaniu trylogii z Forstem :-)

      Usuń
  4. Ta książka jest najbardziej szalona ze wszystkich. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj "Behawiorystę"! Moim zdaniem, najlepsza książka autora. :)
      No i warto też poznać Chyłkę, czyli cykl, który rozpoczyna "Kasacja". :)

      Usuń
    2. Na pewno chętnie to zrobię :-)

      Usuń
  5. "Ekspozycja" jest naszpikowana akcją i wątkami rodem z amerykańskiego filmu sensacyjnego, ale w kolejnych tomach autor nieco uspokaja fabułę i kieruje wzrok czytelnika na portret psychologiczny sprawcy. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twórczość Mroza dopiero przede mną :D

    OdpowiedzUsuń