sobota, 22 października 2016

128. Teatr muzyczny we Wrocławiu? Polecam!

     W teatrze muzycznym "Capitol" we Wrocławiu byłam kilka lat temu. 3, 4 a może nawet 5. Pamiętam, że oglądaliśmy (czy też słuchaliśmy) strasznie ubogą w scenografię operetkę, po której niesamowicie bolała mnie szyja.. Nie pupa, nie uszy, a dokładnie ta część ciała. Dlaczego? Bo tłumaczenie śpiewanych tekstów wyświetlało się na wąskim ekranie nad sceną i jeśli cokolwiek chciałam z tego widowiska rozumieć, to musiałam się konkretnie fizycznie wysilić. I oczywiście, jak zapewne się domyślacie, cały spektakl, zamiast przyjemnością z okazji Dnia Edukacji Narodowej, okazał się istną mordęgą! Sympatii nie odczułam żadnej- ani do teatru, ani do operetki ani tym bardziej do scenografii, do której bardzo przywiązuję wagę, a której w tym teatrze ostatecznie nie było. Postanowienie po pamiętnej wizycie w "Capitolu" mogło więc być tylko jedno: nigdy więcej do teatru muzycznego we Wrocławiu i nigdy więcej operetki!
     Tak się zarzekała, a w końcu i tak poszła- i co najważniejsze, wyszła tym razem zadowolona. Tegoroczny Dzień Edukacji Narodowej spędziliśmy w odnowionym "Capitolu" i przyznam tym razem z przekonaniem, że dawno tak dobrze nie spędziłam czasu. Uwielbiam tego typu pozytywne niespodzianki!
      Pierwszą, mega pozytywną niespodzianką był wygląd teatru po generalnym remoncie. Oniemiałam z wrażenia! Najpierw zaciekawił mnie budynek, potem zaskoczyło nowoczesne wnętrze, a na koniec zachwyciło oświetlenie sceny. Wszystko pięknie, nowocześnie i niesamowicie elegancko. Taki poziom to ja rozumiem!- zwłaszcza, że sama sztuka ani trochę nie ustępowała pierwszemu wizualnemu wrażeniu.
     "Liżę Twoje serce" miało swoją premierę 8. października tego roku. Nie będę Wam streszczać fabuły- bo nie o to tu chodzi, tylko tradycyjnie podzielę się z Wami swoimi wrażeniami.
      Nie pamiętam kiedy oglądałam coś tak barwnego, energicznego, ale też trudnego i wzruszającego jednocześnie. Scenografia połączona z efektami świateł niesamowita! Aktorzy profesjonalni- nie tylko pod względem gry, ale również tańca i śpiewu. Do dziś wspominam gęsią skórkę podczas słuchania jednej z niesamowicie wzruszających piosenek.. 
     Przygotowanie sztuki wymagało ogromnej pracy ze strony reżyserów i aktorów, którzy ostatecznie spisali się wzorowo! Grający w tle zespół dopełnił cały odbiór idealnie i sprawił, że widownia wynagrodziła wszystkich bohaterów oklaskami na stojąco. 
      Widoczne powyżej zdjęcia nie są oczywiście mojego autorstwa, ponieważ podczas spektaklu nie można było ich robić. Wszystkie fotki pochodzą ze strony teatru i samej sztuki o tutaj, gdzie oprócz wielu ciekawych zdjęć znajdziecie również streszczoną fabułę i pełną obsadę. Sztuka "Liżę Twoje serce" będzie grana w "Capitolu" do końca listopada i gorąco Was zachęcam do tego, byście się na nią wybrali. Na pewno nie pożałujecie, więc jeśli mieszkacie we Wrocławiu lub okolicach koniecznie z tego skorzystajcie!

4 komentarze:

  1. Bardzo chciałabym zobaczyć ten spektakl! Ja w zeszłym roku byłam w Capitolu na ,,Trzech Muszkieterach" i mam nadzieję, że do teatru wrócę niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała przyjemność zawitać tam na spektakl :-)

      Usuń