piątek, 1 lipca 2016

109. Arcydzieło naszych czasów

     Rzadko natykam się na książkę, którą mogę nazwać arcydziełem, bo mało kiedy jakakolwiek pozycja wywiera na mnie godne tego miana kolosalne wrażenie. Rzadko mogę powiedzieć, że pisarz mnie wzruszył, zaskoczył i przeraził jednocześnie. I wreszcie prawie nigdy jakakolwiek książka nie przewyższała mnie- czytelnika intelektualnie do tego stopnia, bym nie umiała wyrazić słowami tego, co podczas jej czytania przeżyłam. Zachwyciłam się i oniemiałam jednocześnie, a to wszystko za sprawą Jaume'a Cabre i jego dzieła "Wyznaję".
     Nie czytaj tej powieści pospiesznie. Nie poświęcaj jej czasu w tramwaju, na przystanku ani w hałaśliwym parku. Nie przerzucaj kartek mimochodem czy niedbale. Bo ta książka jest niesamowicie wymagająca i zazdrosna. Żąda czujności, skupienia i nie znosi towarzystwa innych osób. Wszystko dlatego, że jest doskonale świadoma swych walorów i tylko przed cierpliwym i szanującym ją czytelnikiem może się trochę odsłonić. Maksymalnie szczera i wyrozumiała jest tylko dla samej siebie.
     Odwieczny konflikt ojca z synem i rodzinne tajemnice. Większa miłość do przedmiotów, zamiast do dorastającego chłopca.  Osiemnastowieczne skrzypce i ożywające za ich dotknięciem historie. Gadatliwe służące i zabawki. Życie i śmierć w Auschwitz- Birkenau. Zachłanni kolekcjonerzy żerujący na nieszczęściu Żydów, pospiechu nazistów i naiwności współczesnych. Największa przyjaźń będąca ostatecznie zdemaskowanym egoizmem i obłudą. Kłamstwo i chciwość zwyciężające prawdę i sprawiedliwość. I tylko miłość do Żydówki jako jedyna piękna i szczera.
     Książka to literacki majstersztyk, którego moja niezręczna, z powodu permanentnego zaskoczenia pisanina nie jest w stanie dostatecznie przedstawić.  Obezwładniająca i przekraczająca wszelkie granice wielowątkowość i mnogość pomysłów. Intrygujące płaszczyzny i dialogi ze słowami bohaterów z różnych epok i światów. I ta jedna z ostatnich scen zebranych w metrze wszystkich postaci..oszałamiająco genialna i perfekcyjna! 
     Nie powiem więcej, bo nie umiem. Nie zdradzę myśli obozowych oprawców i modlitw ich przyszłych ofiar. Nie wskażę postaci zastrzelonej z zimną krwią i tej uciekającej podczas polowania. Nie powiem kto zaufał, a kto okradł. Nie napiszę niczego więcej- bo nie potrafię i nie jestem godna. Musicie sami doświadczyć tych cennych historii i tak jak ja zrozumieć, ale niekoniecznie umieć ubrać w słowa.
     Niech na koniec cytaty samego Cabre zastąpią moje własne:
"Myślę, że w życiu odbywamy drogę w jedną stronę, a potem wracamy do początków. Kiedyś przychodzi czas na powrót do korzeni. O ile śmierć nie stanie na przeszkodzie."
"W głowie świergocze mi wiele wróbli. Ale na coś się zdecyduję, zobaczysz."
"Książki, która nie zasługuje na ponowne przeczytanie, nie warto było czytać w ogóle. Ale dopóki jej nie przeczytamy, nie wiemy, czy zasługuje na drugie czytanie. Takie okrutne jest życie."
"(...) ważniejszy niż same rzeczy, jest entuzjazm, który w nie wkładamy. To nas czyni ludźmi."
"(...) próbowano mnie pouczyć, że ból nie jest dziełem Boga, lecz konsekwencją ludzkiej wolności."
"(...) praca nauczyciela jest wyczerpująca i wiąże się z mnóstwem przykrości. Na dodatek marnie za nią płacą."
"Moja śmierć będzie powolna, nie taka jak Boecjusza. Cesarz, mój zabójca, nie nazywa się Teodoryk, tylko Alzheimer Wielki."
"Pomyślałem o Szymborskiej, która mówiła, że choć kolejny dzień zapowiada się słonecznie, tym, którzy ciągle żyją, przyda się jeszcze parasol."

13 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu interesuje mnie ten autor, ale jakoś na razie nam nie po drodze. Poszukam w bibliotece, albo podczytam kawałek w empiku, żeby zobaczyć, czy mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblioteka jest zdecydowanie lepszym pomysłem niż przepełniony niejednokrotnie empik ;-)

      Usuń
  2. Planuję poznać twórczość tego pisarza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie zamierzam poprzestać tylko na jednym tytule ;-)

      Usuń
  3. Zajrzałam dziś do Ciebie, zerknęłam na zdjęcie książki i ... podeszłam do swojej biblioteczki. Kiedyś tę książkę otrzymałam w prezencie, ale do tej pory jeszcze się za nią nie zabrałam. Dzięki Twojej recenzji przypomniałam sobie, że ją w ogóle mam i w najbliższym czasie zamierzam ją przeczytać :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę przeczytać, od dawna mam w planach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również od bardzo dawna miałam i cieszę się, że wreszcie ten plan udało mi się zrealizować :-)

      Usuń
  5. Podoba mi się jak o niej napisałaś - czuć w tym wiele emocji i to zdecydowanie przekonuje mnie, żeby sięgnąć po nią szybciej niż planowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam się na przyszłość ;-)

      Usuń
  6. WoW! Kusiła mnie już kilka razy, ale teraz jestem pewna, że biorę ją przy następnej okazji z półki! Dzięki.

    OdpowiedzUsuń