poniedziałek, 14 marca 2016

86. Niemy przyjaciel

     Czy można polubić drzewo? Widocznie tak, skoro mnie się to przydarzyło pewnej jesieni.

     Samotne, ale wyjątkowe. Piękne, rozłożyste, otoczone ze wszystkich stron nieprzeniknioną gromadą sosen. Skąd się tam wzięło? Czy ktoś je świadomie tam zostawił, czy może gdzieś się zgubiło? Nie wiem i wiedzieć nie będę, ale nie te tajemnice przyciągają mnie do tego drzewa najbardziej. Jest unikatowe. Jedyne w swoim rodzaju. Charyzmatyczne na tle innych, powtarzalnych i zlewających się ze sobą pni. Jedno jedyne w wielkim tłumie. Dla wielu niezauważalne, bo jakby ukryte. Jak ktoś, kto w szarym tłumie ma świadomość swej wyjątkowości. Jak człowiek- jak wielu z nas, którzy mogą się pochwalić indywidualnością        
      Polubiłam to drzewo. Zaprzyjaźniłam się z nim. Sfotografowałam jesienią (o tutaj) i postanowiłam podziwiać o każdej innej porze roku. Dziś mam dla Was zdjęcie w szacie zimowej. A teraz czekam z niecierpliwością na wiosenne i letnie oblicze mojego cichego przyjaciela.
     Drzew mam jeszcze kilka w swojej galerii, a to chyba oznacza, że lubię je fotografować. Zachwycają mnie swoją dostojnością i wiekową mądrością. Niemi, naturalni świadkowie historii. Z przyjemnością robię dla nich miejsce na moim blogu.

5 komentarzy:

  1. Piękne! Powiem Ci, że mnie zmotywowałaś do otwarcia oczu na naturę :) Może i ja dostrzegę jakieś perełki w swojej okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura to najwierniejszy przyjaciel ! Warto ją poobserwować :-)

      Usuń
  2. Rzeczywiście wygląda wyjątkowo :) Nawet nie wiesz jak to miło widzieć, że inni też zatrzymują się na chwilę i patrzą na naturę bardziej wnikliwie niż tylko jako krajobraz, który się w pośpiechu mija :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W XXI wieku bardzo trudno nie mijać natury w pośpiechu..ale jak widać jest to możliwe- na szczęście ! :-)

      Usuń
  3. Lubię takie wyjątkowe drzewa. Jak byłam dzieckiem u babci na wsi najchętniej spędzałam czas na drzewku, które ze znajomymi nazwaliśmy ,,Scooby doo" haha. To było miejsce spotkań i zabaw, huśtaliśmy się na gałęziach. Niestety, drzewko zaczęło obumierać i je wycięto ...

    OdpowiedzUsuń