sobota, 28 listopada 2015

71. Masa o pieniądzach polskiej mafii

     Czy Jarosław Sokołowski, pseud. "Masa", miał prawo wydać swoich kolegów "po fachu"? Czy mamy mu gratulować odwagi, czy może szykanować za brak lojalności? Wstęp do książki to swoista spowiedź wytykanego mafiosa, ale czy potrzebna? Mi osobiście nie, bo w tamtym czasie wszyscy kradli i kombinowali- politycy i duchowni również, więc to zwykły przypadek, że akurat od Masy wyszły te wszystkie "rewelacje".
     Swoją drogą, czy polscy mafiosi znają w ogóle pojęcie lojalności?


     Książka zaczyna się dość sucho i skrupulatnie. Za dużo imion, pseudonimów i zbrodni w niewyjaśnionych okolicznościach. Gubiłam się i nie do końca wszystko rozumiałam. Na szczęście im dalej się zagłębiałam w lekturę, tym bardziej mi się ona podobała. Podobała zresztą to zbyt banalne określenie- intrygowała i szokowała.
     Mafia pruszkowska swoimi "mackami" sięgała wszędzie. Do parlamentu, kręgu biznesmenów i nawet do kurii biskupiej. Pruszkowscy przestępcy albo z wpływowymi ludźmi handlowali, albo nawet współpracowali. Dla obopólnych, finansowych korzyści- trudno się było na początku lat dziewięćdziesiątych oprzeć tak grubej kasie. Pamiętamy, że Polska dopiero się otwierała na Zachód i łaknęła tego, co dla nas, będących w bloku komunistycznym, nie było dostępne. Nie chcę w ten sposób oczywiście nikogo tłumaczyć, tylko co najwyżej nakreślić pokrótce tamtejsze specyficzne realia.
     Polska mafia kradła, przemycała i handlowała przeróżnymi, również nielegalnymi towarami. Podobno Pruszków znany jest najbardziej z okradania tirów przewożących papierosy (piszę podobno, bo sama nie posiadałam takich informacji), jednak to była tylko kropla w morzu tego, czym się zajmowali. Sprowadzali również do Polski kradzione w Niemczech, luksusowe samochody (dla klientów spośród biznesmenów, polityków i wysoko postawionych duchownych), handlowali narkotykami (przy współpracy z Kolumbijczykami!), zakładali firmy, dyskoteki i nawet obłowili się po sprzedaży polskiej broni do Syrii (!). To ostatnie przy współpracy byłego wicepremiera Sekuły (który podobno popełnił samobójstwo..) i WSI (!). Teraz już wiecie, co kryje się pod określeniem "szokowała". Chyba tylko liczny udział w powyższych przestępstwach członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej mnie jakoś specjalnie nie zaskoczył. Spora większość z nas wie, że to było szemrane środowisko i wywiad z Masą mnie tylko w tym utwierdził.
     Ktoś mógłby zadać pytania: a gdzie była wtedy policja, odpowiednie służby, gdzie była uczciwa władza? Odpowiem słowami Masy: po upadku muru berlińskiego Polska i pozostała część Europy Środkowo-Wschodniej miały ważniejsze sprawy na głowie, dlatego tamten okres dla przestępców był swoistym Eldorado.
     Ogromne wpływy, tereny działań i szeroki wachlarz mafijnych interesów tak mnie zaintrygowały, że po przeczytaniu powyższego wywiadu śmiało mówię, że chcę więcej ! Wywiadów z Masą jest kilka i cieszę się ogromnie, że już udało mi się zdobyć kolejny: "Masa o bossach polskiej mafii". Do mojego głodu na kolejne pozycje przyczynił się również dziennikarz zadający pytania- Artur Górski. Nie jest tylko biernym słuchaczem, ale także katalizatorem, który wielokrotnie, bez oznaki jakiegokolwiek strachu, daje Masy przysłowiowego prztyczka w nos.
     Polecam i liczę na to, że do przeczytania kolejnych części również Was będę zachęcać.

4 komentarze:

  1. Mam w domu kilka książek Wojciecha Sumlińskiego - które polecam. W ogóle szalenie interesuję się polityką i tym co się dzieje w kraju, ale wolę docierać do informacji tych prawdziwych i trochę ukrytych, a nie tej propagandy, którą karmi nas telewizja i gazety. Niestety nie jestem zwolenniczką książek o Masie, chociaż nie wątpię w to, że wiele w nich prawdy ;) Jednak mam jakąś awersję i wątpię, by to co "on tam opisał" nie było podkoloryzowane, albo wręcz odwrotnie - ubogie, wciąż kryjąc w tajemnicy wiele faktów. Ot zabieg marketingowy.

    PS: Świetne zdjęcie ;)

    Pozdrawiam ciepło,
    Ami. z RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego typu książek- wywiadów na pewno trzeba podchodzić z dystansem. Jednak mimo to, wciągnęło mnie i niebawem zacznę czytać kolejną rozmowę z Masą.
      Dziękuję i również pozdrawiam !

      Usuń
  2. Gratuluję fotki, ja bym nie miała tylu stówek żeby włożyć w książkę :D
    Widziałam tę pozycję kilka razy na półkach (chyba nawet w zwykłych sklepach jeśli się nie mylę?) i cały czas się zastanawiałam czy w ogóle jest godna uwagi, a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń