niedziela, 4 października 2015

65. Jesień na dwóch kółkach

      Zwinną wiewiórkę, potężny klon, krasnala z fajką i kilkanaście pięknych koni- wszystko to można zobaczyć przy okazji zaledwie jednej przejażdżki rowerem. Ponad dwudziestokilometrowej, ale jednak. Wszyscy, którzy stronią od "rowerowania" niech zobaczą, co tracą !

19 komentarzy:

  1. Piękne te czarne koniska! O tym, że fajne rzeczy można zobaczyć na rowerze łatwo przekonać się w czasie wakacyjnej wyprawy rowerowej pomorzem. Widziałam przesłodkie włochate krowy szkockie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam "tylko"holenderskie, ale niestety ich nie sfotografowałam ;P

      Usuń
  2. To drugie zdjęcie najbardziej mi się podoba. Cudne te konie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście były przecudne :) Na powyższym zdjęciu zachwycają jeszcze bardziej !

      Usuń
  3. Konie rzeczywiście piękne :) A i ten krasnal świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne widoczki i ta atmosfera! :) Ja brak rowerowania nadrabiam spacerowaniem :) Może porobię trochę fotek, żeby też się nimi podzielić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci się uda koniecznie się nimi pochwal na blogu :-)

      Usuń
  5. Też widziałam ostatnio wiewiórkę, biegła w parku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne koniki :) Ja byłam na wakacjach na długiej przejażdżce rowerowej i nadal pamiętam, jaka byłam wykończona po powrocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower i wykańcza i uszczęśliwia jednocześnie- na szczęście dokładnie w tej kolejności :-)

      Usuń
  7. Uwielbiam takie przejażdżki :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy byłam w Holandii, konie były dosłownie wszedzie :) a poza tym tytuł posta przypomniał mi o tym jak kocham jesien!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzisz, nie tylko Ty jedna ją kochasz :))

      Usuń
  9. piękne konie! moje ostatnie wypady rowerowe skończyły się katarem i problemem z zatokami, o mimo tych 7 stopni i zapadającego zmroku nie było siły która by mnie powstrzymała przed przejażdżką! to świetny przerywnik między kolejnymi rozdziałami książki. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przerywnik między kolejnymi rozdziałami książki"- kreatywnie powiedziane ;-)

      Usuń