poniedziałek, 17 listopada 2014

38. Redukcja z piątego (szóstego?) biegu na pierwszy- wbrew pozorom możliwa.

     Owszem, chwile z białym mercedesem za ponad milion złotych i pewnie równie kosztownym czerwonym bmw nie zdarzają się zbyt często, a nawet wcale, biorąc pod uwagę znaczną większość fanów Bednarka. Nad czym ten wokalista w ten sposób "zwycięża"? Nad przeciętnym Polakiem? Łaknącą równoznacznej popularności konkurencji? Czy może nad licznymi krytykami, czy wręcz wrogami? O tak, Bednarek z pewnością wziął tym razem "wolne od życia", bo kompletnie oderwał się od wartościowej i poważanej rzeczywistości.
     A szkoda, bo lubiłam Jego piosenki, z ich twórcą włącznie. Ciepłe, sympatyczne; nawiązujące do prostoty i skromności.  Zwyczajny, uśmiechnięty chłopak, który śpiewa o cennych dla nas wartościach i maksymalnie się dystansuje od pogoni za pieniądzem. To już niestety zamierzchłe czasy. Bo co tym razem dostajemy od Bednarka? Drogie fury, "dupy" na karykaturalnych szpilkach i gołe pośladki. Pozbawioną sensu fabułę również.
     Bednarek stracił moją sympatię, bo się sprzedał. I będzie musiał naprawdę mocno popracować w przyszłości nad zmianą mojego zdania.

4 komentarze:

  1. Podobała mi się jego piosenka o szczęściu. Napawała taką nadzieją. Ale cóż, każdy człowiek to tylko człowiek, nie możemy być wpatrzeni w tych sławnych jak w bóstwa, oni, jak widać, też nie żyją tak, jak bysmy po nich oczekiwali

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy mogę Cię zaprosić na wymiankę świąteczną? Super, jeśli dołączysz do zabawy :)

    http://krolowamoli.blogspot.com/2014/11/wymianka-swiateczna.html

    OdpowiedzUsuń