niedziela, 10 sierpnia 2014

32. Blue Jasmine.

     Czas na oscarowe rodzynki. Lepiej późno niż wcale. 2014.
     Cate Blanchett to jedna z tych niewielu aktorek, którym w moim mniemaniu można wiele wybaczyć. Subiektywnie tylko i wyłącznie dlatego, że tak utalentowanej aktorce nie ma czego wybaczać.
              
Gatunek: dramat
Produkcja: USA
Premiera: 23. sierpnia 2013 (Polska), 26. lipca 2013 (świat)
Reżyseria: Woody Allen
Scenariusz: Woody Allen
Obsada: Cate Blanchett, Alec Baldwin, Sally Hawkins, Bobby Cannavale
 Moja ocena: 9/10
 
     Bogata, opływająca w luksusy gospodyni domowa. Niegdyś studentka, zakochana w zamożnym mężczyźnie rzuca wszystko, by objąć wykształcenie " idealnej Pani Domu". Przyjęcia, akcje charytatywne i skrupulatne "bycie piękną" to jej ulubione zajęcie. Wszystko jak w bajce, nawet podejście do mniej usytuowanych, nieokrzesanych kopciuchów- traktowanych z wyższością pomimo pokrewieństwa. Księżniczka, książę z bajki i pałac wypełniony po brzegi gośćmi. Która z nas chociaż raz o tym nie marzyła?
     Za marzenia się płaci- ktoś swego czasu powiedział. I to nie tylko walutową cenę, ale w takich przypadkach również często emocjonalną. Bo nie ma rzeczy, ludzi ani miejsc idealnych.
     Książę robi finansowe przekręty i zdradza księżniczkę, a ta w myśl zasady "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal" przymyka na to oko. Do czasu. Książę zakochuje się w innej, chce rozwodu a w ramach zemsty dostaje kajdanki FBI i samobójstwo w celi. Jeden telefon skrzywdzonej, zdradzonej kobiety i bajeczna bańka mydlana pryska. Nadchodzi rzeczywistość.
     Jasmine przyjeżdża do siostry. Do kopciucha, który niczego w życiu nie osiągnął i bez przerwy zadaje się z niewłaściwymi facetami. Była "Pani Domu" nie ma wykształcenia, pieniędzy ani domu- suma sumarum nie ma wyjścia. Załamanie nerwowe i zanurzenia emocjonalne to jej najcięższy bagaż.
     Straciła wszystko, ale nie priorytety. Chce być wciąż sytuowana, ważna, więc nie ma zamiaru zadawać się z byle kim. Przyrodniej siostrze również to radzi. Tylko, że przeszłości nie da się wymazać, a już na pewno nie można wkraczać w prawdziwą rzeczywistość w brylantowych pantofelkach. Plastikowych podrubach, bo księżniczka niestety nie jest w stanie przed sobą samą przyznać, że sięgnęła dna.
     Zmądrzała? Przetrwała? Zrobiła krok do przodu i stała się samodzielną kobietą sukcesu? Oczywiście, że nie, przecież to dramat. Stała się jedną z tych gadających do siebie wariatek, napotykanych przypadkiem w parku. Ot taki los spotyka naiwne, wyniosłe księżniczki. Ku przestrodze dla wszystkich kobiet, które zamiast osiągnąć własny sukces godzą się na bycie ozdobami sukcesu innych.
     Cate Blanchett zgarnęła za tę rolę najważniejsze nagrody na całym świecie- łącznie z Oscarem. Zasłużenie. Przekonała mnie swoją grą do tego stopnia, że sama przez moment uznałam ją za snobkę. Czas przy okazji również na określanie Woody'ego Allena jednym z moich ulubionych reżyserów.