czwartek, 1 sierpnia 2013

27. A więc wojna.

    Nie moja osobista- na szczęście, a filmowa.
    Spodziewałam się czegoś, co będzie przewidywalne i infantylne, ale na szczęście się rozczarowałam. W przypadku kina- jakiegokolwiek,  lubię się tak czuć :)

            
Gatunek: akcja, komedia romantyczna
Produkcja: USA
Premiera: 24. lutego 2012 (Polska), 14. lutego 2012 (świat)
Reżyseria" McG
Scenariusz: Timothy Dowling, Simon Kinberg
Obsada: Reese Witherspoon, Chris Pine, Tom Hardy
Moja ocena: bardzo dobry

    Opowiastka, jak napisałam wyżej, zapowiadała się na kolejną dzieciniadę. Dwóch agentów, najlepszych przyjaciół, rozpoczyna rywalizację o o poznaną w tym samym czasie kobietę. Piękna Lauren jest z leksza niepoukładaną, ale intrygującą pięknością, która będąc, w sposób nieprawdopodobny, zaskakiwana przez dwóch, wręcz idealnych mężczyzn ma ciężki orzech do zgryzienia. I mimo iż ostatecznie nie zgadzam się z decyzją reżysera (mocno uargumentowany wybór, zwłaszcza jakiś czas potem, i tak do mnie nie przemawia), to film naprawdę mi się podobał :) Akcja dynamiczna, kreatywna, efekty specjalne wiarygodne, a odtwórcy głównych ról inteligentni i przystojni.. czegóż można chcieć więcej? No tak, erotyczne sceny. Tu również się nie zawiodłam :)
    A zakończenie? Chybione, ale w tym przypadku na szczęście nie wpłynęło na całokształt filmu. Dlatego też jak najbardziej polecam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz