sobota, 10 sierpnia 2013

29. Kac Vegas w Bangkoku.

    Jestem pedantką i prawie nigdy nie zdarzyło mi się coś zaczynać i tego nie kończyć. To jedyny powód, dla którego nie wyłączyłam powyższego filmu po 20 minutach.

             
Gatunek: komedia
Produkcja: USA
Premiera: 3.czerwca 2011 (Polska), 25. maja 2011 (świat)
Reżyseria: Todd Phillips
Scenariusz: Craig Mazin, Todd Phillips, Scot Armstrong
Obsada: Bradley Cooper, Ed Helms, Zach Galifaniakis
Moja ocena: tragedia (film nie załapał się na skalę)

    Pierwsza część: ok. Zabawna, kreatywna, zaskakująca. Im dalej w las, tym więcej drzew, im więcej odcinków tym rozleglejsza katastrofa. Dawno nie widziałam tak dennej i wymuszonej komedii. Kolejne rzekome żarty wzbudzały we mnie politowanie, zamiast oczekiwanego śmiechu. Roześmiałabym się rubasznie płacząc szczerze nad beznadziejnością pomysłów scenarzysty. Czy to rzeczywiście kogoś bawi?? Bo aż trudno mi uwierzyć, że chociaż garstkę widzów.. I ten głupi palec nastolatka.. Wzruszenie ramionami na wieść o utracie tej kończyny przez muzyka i przyszłego chirurga jest dla mnie kompletnym absurdem.
    Kolejnym odcinkom osławionego kaca w Las Vegas mówimy stanowcze NIE. Film jest kompletną stratą czasu, podobnie jak nadmierne rozwlekanie się nad nim. Chyba czas skończyć na jakiś czas z komediami. Tak profilaktycznie.

piątek, 9 sierpnia 2013

28. Sex story.

    Komedii romantycznych ciąg dalszy.
    Ashton Kutcher- wysoki, przystojny, hipnotyzujący wzrokiem i zdradzający Demi Moore. Natalie Portman- śliczna, filigranowa i intrygująca, rolą w "Czarnym łabędziu" podważająca wizualną słabość. Film, w którym grają tacy aktorzy nie mógł się okazać niczym innym, jak tylko arcydziełem. Jak ja nie znoszę takich "zaskakujących" zawodów... Nie pamiętam kiedy ostatni raz oglądałam coś tak kiepskiego i płytkiego.

            
Gatunek: komedia romantyczna
Produkcja: USA
Premiera: 18.marca 2011 (Polska), 11.stycznia 2011 (świat)
Reżyseria: Ivan Reitman
Scenariusz: Elizabeth Meriwether
Obsada: Natalie Portman, Ashton Kutcher
Moja ocena: beznadziejny (najniższa możliwa ocena)

    Zacznę, i możliwe, że skończę, od tego, co jest zdecydowanie największą katastrofą. Fabuła. Chaotyczna, niedopracowana i w wielu momentach kompletnie nierealna. Emma, zaradna i ambitna studentka medycyny, wplątuje się w romans z Adamem, któremu od początku stawia sprawę jasno: "nie nadaję się do związku, bo nie potrafię się zakochać, dlatego Ty też w taki sposób się wobec mnie nie zachowuj". Zero przytulania, partnerskich rocznic, prezentów czy po prostu gestów- tylko i wyłącznie seks. W założeniu dość poukładane, ale w praktyce co najmniej nieuzasadnione i nieuporządkowane.
    Adam raz się dostosowuje, drugi raz nie, bo Emma ucieka. I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że zaraz wraca, by znów dziesięć razy zmienić zdanie. Między powrotami kochanków pojawiają się rzekomo zabawne sytuacje (takie pewnie miały być, ale nawet jedna warga mi nie drgnęła...) i dziwne, dość zawiłe, a nawet wręcz absurdalne zwroty akcji.
    Cała historia kończy się ostatecznie "szczęśliwie" (wielka miłość też wyjątkowo topornie rozkwitła), ale dla mnie najważniejsze było to, że się w ogóle skończyła. Nie znoszę tracić czasu, a przy tym filmie niestety mi się to zdarzyło. Bałagan, naciągany humor i bajeczka w tle. Nie polecam.

czwartek, 1 sierpnia 2013

27. A więc wojna.

    Nie moja osobista- na szczęście, a filmowa.
    Spodziewałam się czegoś, co będzie przewidywalne i infantylne, ale na szczęście się rozczarowałam. W przypadku kina- jakiegokolwiek,  lubię się tak czuć :)

            
Gatunek: akcja, komedia romantyczna
Produkcja: USA
Premiera: 24. lutego 2012 (Polska), 14. lutego 2012 (świat)
Reżyseria" McG
Scenariusz: Timothy Dowling, Simon Kinberg
Obsada: Reese Witherspoon, Chris Pine, Tom Hardy
Moja ocena: bardzo dobry

    Opowiastka, jak napisałam wyżej, zapowiadała się na kolejną dzieciniadę. Dwóch agentów, najlepszych przyjaciół, rozpoczyna rywalizację o o poznaną w tym samym czasie kobietę. Piękna Lauren jest z leksza niepoukładaną, ale intrygującą pięknością, która będąc, w sposób nieprawdopodobny, zaskakiwana przez dwóch, wręcz idealnych mężczyzn ma ciężki orzech do zgryzienia. I mimo iż ostatecznie nie zgadzam się z decyzją reżysera (mocno uargumentowany wybór, zwłaszcza jakiś czas potem, i tak do mnie nie przemawia), to film naprawdę mi się podobał :) Akcja dynamiczna, kreatywna, efekty specjalne wiarygodne, a odtwórcy głównych ról inteligentni i przystojni.. czegóż można chcieć więcej? No tak, erotyczne sceny. Tu również się nie zawiodłam :)
    A zakończenie? Chybione, ale w tym przypadku na szczęście nie wpłynęło na całokształt filmu. Dlatego też jak najbardziej polecam :)