piątek, 5 lipca 2013

21. Ted.

     Miało być superśmiesznie i supersympatycznie, a zostało zaledwie sympatycznie. I to pod warunkiem, że widz ma wyjątkowo dobry i leniwy dzień.

     
Gatunek: fantasy, komedia
Produkcja: USA
Premiera: 7. września 2012 (Polska), 29. czerwca 2012 (świat)
Reżyseria: Seth MacFarlane
Scenariusz: Seth MacFarlane, Alec Sulkin, Wellesley Wild
Obsada: Marc Wahlberg, Mila Kunis, Seth MacFarlane

     Opowieść o pluszowym misiu, który dorasta wraz ze swoim małoletnim właścicielem. Fabuła kompletnie irracjonalna, więc czego się spodziewałam? Fajerwerków? Oscarowej obsady?? Niekoniecznie, ale ambitniejszego humoru co najmniej. Film owszem, ma kilka trafionych żartów jednak szkoda, że ich całkowity limit wyczerpał w trailerze. W całym filmie nie było bowiem nic, bardziej czy chociażby tak samo śmiesznego. Ostatecznie zapowiadało się nieźle, ale mdłe zakończenie w postaci spełniania życzeń przez gwiazdkę z nieba zrujnowało jakikolwiek efekt.
     Mimo wszystko, o dziwo zachęcam do obejrzenia Teda. Jeśli ktoś chce obejrzeć sympatyczną, niegroźną bajeczkę w celu psychicznego relaksu, ten film jest zdecydowanie właśnie dla niego.
    Ps. Był element zaskoczenia ! Miś Ted nie został wykreowany jako dziwactwo ukrywane przed całym światem. Szybko stał się jego częścią i jako kasjer w supermarkecie nie robił na nikim żadnego wrażenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz