czwartek, 14 lutego 2013

8. The Dark House.

     Kilka dni temu polska jedynka wyemitowała jeden z filmów Wojciecha Smarzowskiego- "Dom zły". Dzięki temu nadarzyła się wreszcie okazja, bym mogła go obejrzeć, bo już od dawna przez wielu był mi polecany. Angielski odpowiednik tytułu jest, według mnie, o wiele bardziej wymowny, stąd taki nagłówek posta.
             
     Bohater filmu- Edward, pracujący jako zootechnik w PGR w miejscowości Mosty w północno-zachodniej Polsce traci żonę, która umiera nagle wskutek wylewu krwi do mózgu. Po jej śmierci popada w alkoholizm, przestaje pracować i ostatecznie, chcąc zacząć wszystko od początku, postanawia wyjechać na drugi koniec Polski celem pracy w innym PGR. Docierając tam, trafia przypadkowo do domu Dziabasów. Ich gościnność niespodziewanie wywołuje wydarzenia, które już na zawsze odmienią życie Edwarda. Po jakimś czasie Środoń pojawia się w tym domu ponownie, ale jako osoba, która ma pomóc zrekonstruować wszystko to, co stało się tamtejszego wieczoru. 
     Film wywarł na mnie tak ogromne wrażenie, że aż nie wiem od których jego zalet zacząć.  Nie wiem również, czy jestem w stanie przelać na wirtualny papier uczucia, które mi towarzyszą a propos jego odbioru, ale na pewno co najmniej się postaram.
     Smarzowski w sposób niewyobrażalnie wymowny przedstawił karykaturę tamtych czasów. Przebieg wydarzeń w formie retrospekcji, z niemającymi końca malwersacjami władz i donosicielstwu każdego na wszystkich w tle, uderzająca jaskrawość postaci i obrazu, wszystko to sprawia, że film jest jedyny w swoim rodzaju. Obłuda jest w nim obłudą, chciwość chciwością, wódka śmierdzącym przez ekran bimbrem, brud uderzającą ohydą, radość wybuchającym kłębkiem pozytywnych emocji a cierpienie wyciem z bólu. Ta wyrazistość twarzy, charakterów i wydarzeń jest niczym drapanie paznokciami po tablicy i właśnie dlatego ten film uważam za genialny. Niech nikogo nie przeraża wyolbrzymiony natłok tamtejszej obłudy, kłamstw i innych "kombinacji". Zamysł reżysera był z pewnością taki, by nie pokazywać prawdy, a dobitnie nią uderzyć. Udało mu się to i oby więcej filmów tego wybitnego pokroju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz